Garderoba kapsułowa czyli szafa idealna

Garderoba kapsułowa to doskonałe rozwiązanie, dzięki któremu zaoszczędzimy nie tylko czas, ale i pieniądze. Podczas przeglądu szafy, Monika zadała mi kluczowe w mojej pracy pytanie: „Jak wykorzystać wszystkie ubrania w szafie, które mamy na dany sezon?”. To z pozoru trudne pytanie, na które jest prosta odpowiedź – garderoba kapsułowa.

„Capsule wardrobe” to termin, który funkcjonuje w modzie od lat 70-tych ubiegłego wieku. Wtedy to właśnie właścicielka jednego z londyńskich butików, Susie Faux, wymyśliła metodę kupowania niewielkiej ilości ubrań, ale za to dobrej jakości i nigdy nie wychodzących z mody. Ponadto ubrań na tyle uniwersalnych, że z kilku elementów można było uzyskać kilkadziesiąt różnych zestawów. Jednakże prawdziwy boom na garderobę kaspułową rozpoczął się w latach 80-tych, kiedy Donna Karan spopularyzowała metodę „capsule wardrobe”.

To, co utrudnia nam codzienne ubieranie się to zbyt duża ilość rzeczy. Ściśnięte na wieszakach, między które trudno włożyć najmniejszy palec. Najczęściej nosimy kilka rzeczy, które trzymamy na wierzchu. Brzmi znajomo, prawda? W szafach większości klientów, których spotykam, panuje chaos i są ubrania w różnych stylach, które ciężko ze sobą połączyć.

To z kolei nierzadko zniechęca do prób odświeżania swojego wizerunku. I tu z pomocą przychodzi stylista, który pomoże zbudować szafę idealną, czyli kapsułową.

Jedną z najprostszych metod jest metoda 33, czyli na dany sezon wybieramy 33 elementy garderoby. Po mniej więcej miesiącu możemy ocenić, których elementów jeszcze potrzebujemy, a które musimy dokupić. Na takie zakupy najlepiej wybrać się ze stylistą (bezpłatna usługa dla posiadaczy Karty Stałego Klienta Arkadii).

Co daje garderoba kapsułowa:

Oszczędzasz pieniądze – nie kupujesz danej rzeczy tylko dlatego, że jest w promocji, nawet jeśli nie pasuje do Ciebie, Twojego stylu i sylwetki.

Porządek – koniec z chaosem, otwierasz szafę, a w niej wszystko ma swoje miejsce.

Styl – dobrze zgrana szafa to rzeczy, które pasują do siebie nawzajem. Dobrze znasz swój styl i bardziej świadomie dobierasz do siebie rzeczy.

Pokochasz trendy – zaczniesz siegać po trendy, które są bliskie Twojemu stylowi, nie tracisz już czasu na to, co nie pasuje do Ciebie. Istnieją różne szkoły – niektóre mówią o 40 elementach na dwa sezony, inne o 37. To tylko liczby, ale warto skupić się na wstępnej selekcji rzeczy, które pasują do nas, a reszty się pozbyć. Możesz ustalić sobie np. max 35 elementów (licząc z dodatkami i butami).